Jestem w drodze!

Pod takim hasłem odbywa się akcja Fundacji Jestem w drodze. Na pomysł jej założenia wpadły dwie młode mamy Natalia Michałek i Natalia Olszewska. Celem ich akcji jest uświadomienie innym, że kobieta spodziewa się dziecka. Z własnych obserwacji wiem, że czasami mamy wątpliwości czy dana kobieta jest faktycznie w ciąży czy widoczny brzuch jest tylko efektem złej diety. Nie chcemy popełnić gafy, więc odpuszczamy. I właśnie dlatego warto mieć przy sobie znaczek fundacji. Dzięki niemu nawet mama, której ciąża nie jest jeszcze widoczna może poinformować innych o swoim odmiennym stanie. Nie tylko przecież zaawansowana ciąża może być przyczyną złego samopoczucia. Pierwsze miesiące także pod tym względem bywają różne: zawroty głowy, mdłości, senność, spadek koncentracji i wiele innych. Ile ciężarnych tyle dolegliwości. Sama zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu takich znaczków, kiedy omal nie zasłabłam w kolejce w supermarkecie. W ten sposób trafiłam na stronę fundacji i muszę przyznać, że jej idea bardzo mi się spodobała. Znaczek, który zamówiłam dotarł do mnie w przeciągu dwóch tygodni. Na stronie  http://jestemwdrodze.pl/ można bezpłatnie taki zamówić:



 Fundacja zastrzega jednak, że od 1 czerwca b.r. wprowadziła symboliczną opłatę za przesyłkę w wysokości 5 zł. Opłata ta ma, przynajmniej w niedużym stopniu, umożliwić pokrycie kosztów wysyłki (znaczek, koperta, wysyłka) takich znaczków. Myślę, że to kwota naprawdę symboliczna, a gdyby ktoś chciał dodatkowo wesprzeć fundację może to zrobić przekazując swój 1% podatku. Wystarczy wpisać numer KRS Fundacji podczas wypełniania formularza PIT.


Fajnie byłoby, gdyby informacja o takich znaczkach dotarła do jak największej liczby osób. Dzięki temu dziewczyny, które są w ciąży mogłyby z powodzeniem korzystać z uprzejmości i życzliwości innych ludzi. Bardzo polecam i przypinam;-)




Komentarze

Popularne posty